niedziela, 23 maja 2010
Kilometr kraulem
Warszawianka. Pływanie: 50/45. Czyli po długości basenu 45 sekund uspokajania oddechu. I tak 20 razy.
sobota, 22 maja 2010
Bieg po biegu
Tym razem Kabacka Pętla.
Bieganko tu przestało stanowić obciążenie. Wrzucam ciało na ścieżkę, głowa startuje w powietrze i tak mniej więcej po 56 minutach oba elementy zestrajają się z powrotem ze sobą w tym samym miejscu.
Bieganko tu przestało stanowić obciążenie. Wrzucam ciało na ścieżkę, głowa startuje w powietrze i tak mniej więcej po 56 minutach oba elementy zestrajają się z powrotem ze sobą w tym samym miejscu.
piątek, 21 maja 2010
czwartek, 20 maja 2010
Zalew Sulejowski
Znów z kolegą Kubą przemierzamy ścieżki leśne nad Zalewem Sulejowskim. Tym razem mamy pod opieką niezbyt doświadczonych rowerzystów. Zamykam stawkę ok. 40 osób. Pilnuję pana, który przyznał, że od 30 lat nie siedział na rowerze. To widać. Pierwszy zjazd, a pan ledwo utrzymuje równowagę, a pędzi... Na złamanie karku. Na dole powiedział, że z wrażenia zapomniał o hamulcach.
Siła wyższa czuwała jednak nad jego życiem - na szczęście!
W niecałe 2 godziny pokonujemy 12 kilometrów. Państwo są znurzeni. W drugą stronę, w podobnym tempie z kolejną grupą.
Ruch zawsze to jakiś jest.
Siła wyższa czuwała jednak nad jego życiem - na szczęście!
W niecałe 2 godziny pokonujemy 12 kilometrów. Państwo są znurzeni. W drugą stronę, w podobnym tempie z kolejną grupą.
Ruch zawsze to jakiś jest.
poniedziałek, 17 maja 2010
Nóżkami
Znów basen. Idzie coraz sprawniej. Muszę jednak wprowadzić jakąś organizację do tego taplania się w wodzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)